Koronawirus – konsekwencje prawne

KORONAWIRUS – WYBRANE KONSEKWENCJE PRAWNE

Paweł Pogorzelski, Krzysztof Hajdamowicz, Grzegorz Nowaczek, Barnaba Rud-Chlipalski

Warszawa, 17-03-2020

4 marca 2020 roku Ministerstwo Zdrowia poinformowało o pierwszym pacjencie w Polsce zarażonym wirusem SARS-CoV-2, który wywołuje chorobę COVID-19. Tym samym tzw. koronawirus oficjalnie dotarł do Polski. W kolejnych dniach ujawniono kilkanaście kolejnych przypadków, a potwierdzenie następnych przypadków zarażenia jest tylko kwestią czasu. Warto zatem przyjrzeć się, jakie potencjalne ryzyka i konsekwencje prawne może nieść ze sobą pojawienie się koronawirusa. W kontekście reakcji na pandemię, najczęściej bowiem źródłem naszego strachu jest niewiedza.

Dotychczas pandemia koronawirusa wywarła duży wpływ na globalne rynki, powodując zakłócenia w działalności gospodarczej w różnych sektorach oraz krajach. W tym artykule wskażemy i przeanalizujemy jedynie wybrane z potencjalnych zagrożeń, przede wszystkim koncentrując się na zagadnieniach z zakresu compliance w odniesieniu do polskiego rynku, ze szczególnym uwzględnieniem nowej ustawy, której celem jest zapobieganie oraz zwalczanie pandemii.

Specustawa o zapobieganiu pandemii – najważniejsze zmiany

Jednym z prawnych narzędzi walki z pandemią koronawirusa jest ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (dalej “Ustawa“). Określa ona zasady i tryb zapobiegania oraz zwalczania zakażenia i rozprzestrzeniania się choroby COVID-19, a także podejmowania działań przeciwepidemiologicznych i zapobiegawczych w celu unieszkodliwienia źródeł zakażenia. Pomimo głosów krytycznych[1], Ustawa weszła w życie w dniu 8 marca 2020 roku. Poniżej przedstawimy jej najistotniejsze założenia.

Pierwszą zmianą, jaką wprowadza Ustawa, jest umożliwienie polecenia pracownikowi wykonywania pracy zdalnej (co w praktyce oznacza pracę z domu). Jest to dość istotna zmiana, gdyż rozwiewa wątpliwości w tym zakresie (wśród prawników przeważa pogląd, że i bez takiej podstawy ustawowej, pracodawcy mogli polecać pracownikowi pracę zdalną w uzasadnionych przypadkach, ale np. stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy będzie inne). Niemniej, w praktyce przepis ten będzie dotyczyć jedynie pracy biurowej. Dzięki niemu pracodawcy dysponujący odpowiednimi systemami informatycznymi mogą tymczasowo zamknąć biura lub ograniczyć liczbę osób przebywających w biurze (a tym samym zmniejszyć ryzyko jednoczesnego zachorowania większej grupy pracowników), a jednocześnie kontynuować działalność. Za mankament Ustawy należy uznać natomiast brak jakichkolwiek rozwiązań dla pracodawców zatrudniających przede wszystkim pracowników fizycznych, które pomogłyby im zmierzyć się z wyzwaniami wynikającymi z pojawieniem się koronawirusa w Polsce.

W przypadku zamknięcia z powodu koronawirusa żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły pracownikowi zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy (za okres nie dłuższy jednak niż 14 dni). Koszt wypłacenia zasiłku obciąża pracodawcę.

Drugą ważną zmianą jest zawieszenie obowiązywania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych w stosunku do zamówień, których przedmiotem są towary lub usługi niezbędne do przeciwdziałania COVID-19. Przepisów tej ustawy nie należy stosować wtedy, gdy zachodzi wysokie prawdopodobieństwo szybkiego i niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby lub jeżeli wymaga tego ochrona zdrowia publicznego. Zatem podmioty zaangażowane w proces przetargów publicznych powinny z jeszcze większą uwagą przeanalizować cel i charakter zamówienia publicznego. W szczególności dotyczyć to będzie przedsiębiorców działających w sektorze medycznym.

Kolejną istotną zmianą wprowadzoną przez Ustawę jest ustalenie maksymalnych cen produktów leczniczych, wyrobów medycznych oraz środków spożywczych, które mogą być wykorzystane w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. To rozwiązanie ma na celu zapobiegnięcie spekulacji cenowej wszelkich niezbędnych produktów, takich jak leki czy maseczki chirurgiczne. Podmioty działające m.in. w sektorze e-commerce czy handlu detalicznego powinny zatem liczyć się z możliwością nałożenia na nie ograniczeń cenowych.

Dodatkowo, zmiany może odczuć również sektor budowlany. Zgodnie z Ustawą, w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, do projektowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych, w tym zmiany sposobu użytkowania, nie stosuje się przepisów ustawy Prawo budowlane, ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Ustawa przewiduje również kompensaty pieniężne dla firm turystycznych w przypadku zrywania umów przez klientów na wycieczki. Z kolei zarządzający lotniskami i dworcami kolejowymi oraz firmy kolejowe, autobusowe i lotnicze nie będą miały obowiązku płacić odszkodowań za spóźnienia czy odwoływane połączenia, które nastąpiły z powodu prowadzenia działań w związku ze zwalczaniem koronawirusa.

Z punktu widzenia przedsiębiorców najistotniejsza zmiana została przewidziana w art. 11 ust. 2 Ustawy. Zgodnie z nim, Prezes Rady Ministrów, na wniosek wojewody może wydawać bezpośrednie polecenia przedsiębiorcom w celu zapewnienia ich pomocy oraz współdziałania w przeciwdziałaniu koronawirusowi. Polecenia te wydawane byłyby w drodze decyzji administracyjnej i podlegałyby natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia. Co istotne, takie decyzje nie wymagałyby również żadnego uzasadnienia.

Większość przepisów dotyczących koronawirusa w Polsce ma obowiązywać przez 180 dni. Zaś sama Ustawa została natychmiast po podpisaniu przez Prezydenta RP opublikowana w Dzienniku Ustaw i weszła w życie w niedzielę 8 marca 2020 roku. Ustawa wprowadza również szereg zmian w innych ustawach, które nie mają charakteru tymczasowego. Właśnie te zmiany w innych aktach prawnych (które objęły piętnaście innych ustaw) budzą najwięcej wątpliwości komentatorów. Przykładowo, do ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadzono definicję obszarów zagrożeń epidemią, które zostały podzielone na strefę zero, strefę buforową, strefę zagrożenia, zagrożony obszar oraz miejsce kwarantanny. Podział ten może spowodować istotne ograniczenia w ruchu, gdyż przykładowo w strefie buforowej może być wprowadzony zakaz lub nakaz przemieszczania się ludzi.

Dodatkowo, ustawa wprowadza możliwość poddania obowiązkowej kwarantannie (do 21 dni) osób zdrowych, które pozostawały w styczności z osobami chorymi na choroby zakaźne.

Przepisy wykonawcze wydane tuż po publikacji Ustawy i wejściu w życie wynikających z niej zmian do ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi dotyczą nie tylko koronawirusa, ale też niektórych innych chorób zakaźnych, takich jak gruźlica, ospa prawdziwa czy wąglik.

W mediach pojawiły się już także pierwsze informacje na temat kolejnej specustawy dotyczącej rozwiązań dla gospodarki w sprawie COVID-19, która ma zawierać “profilaktyczny katalog działań dla przedsiębiorców”. Odpowiedzialne za prace nad tą ustawą jest Ministerstwo Rozwoju. Wprowadzony ma zostać m.in. pakiet osłonowy w postaci ulg i udogodnień w płatnościach podatków i składek ZUS, instrumenty finansowe dla firm, w tym wsparcie gwarancyjne oraz dopłaty do kredytów czy rozwiązania dla firm zmuszonych do przestojów.[2]

Koronawirus jako siła wyższa

Wielu przedsiębiorców już odczuło negatywne skutki pandemii koronawirusa. Brak produktów, opóźnienia w dostawach oraz problemy z terminowym wykonywaniem zobowiązań to zaledwie niektóre z problemów, z którymi zmagają się obecnie przedsiębiorcy na całym świecie. W tym kontekście pojawia się pytanie, czy COVID-19 można uznać za “siłę wyższą”, która zwalnia z odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku niewykonania umowy łączącej strony.

Choć pojęcie “siły wyższej” nie zostało zdefiniowane w Kodeksie cywilnym, to najczęściej rozumie się przez to zdarzenie zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia (co obejmuje również nikłe prawdopodobieństwo jego zajścia w danej sytuacji) i zapobieżenia (przy czym w zasadzie chodzi o niemożliwość zapobieżenia nie tyle samemu zjawisku, co jego następstwom)[3]. Wystąpienie “siły wyższej” można w większości przypadków potraktować jako wyłączenie odpowiedzialności odszkodowawczej.

To, czy pandemia koronawirusa będzie mogła być zakwalifikowana jako “siła wyższa”, zależeć będzie przede wszystkim od treści postanowień konkretnej umowy. Przedsiębiorca rozważający skorzystanie z tej klauzuli powinien przede wszystkim uważnie przeanalizować umowę. Warto przy tym zwrócić uwagę na następujące zagadnienia:

  1. Czy umowa zawiera klauzulę siły wyższej? Nawet w przypadku braku klauzuli “siły wyższej” w umowie w grę może wchodzić zwolnienie z odpowiedzialności za powstałą szkodę;
  2. Czy dana umowa stanowi, że wybuch pandemii (nie tylko w odniesieniu do koronawirusa) jest kwalifikowany jako “siła wyższa”?
  3. Czy, a jeżeli tak, to jakie inne wymogi umowa przewiduje w kontekście “siły wyższej”?
  4. Czy został wydany akt prawny lub decyzja administracyjna, która uniemożliwia wypełnienie zobowiązania we wskazany w umowie sposób? Czy dany akt prawny reguluje przy tym kwestię odpowiedzialności stron? W tym kontekście szczególną uwagę należy zwrócić na omawianą powyżej Ustawę, rozporządzenia wykonawcze, akty prawa miejscowego oraz decyzje administracyjne wydane na jej podstawie;
  5. Czy umowa reguluje kwestię “przewidywalności” zdarzeń losowych? Niektóre umowy wykluczają bowiem zdarzenia, które można było racjonalnie przewidzieć, uniknąć lub przezwyciężyć. Może to wymagać np. porównania obecnego stanu rzeczy z działaniami podjętymi po wybuchu koronawirusa SARS w 2003 roku;
  6. Ciężar dowodu – strona usiłująca powołać się na “siłę wyższą” musi zazwyczaj udowodnić, że niezależna od niej i niemożliwa do przewidzenia okoliczność uniemożliwiła lub istotnie utrudniła realizację umowy. Wprawdzie jest to głównie kwestia dotycząca okoliczności faktycznych, ale należy rozstrzygać ją zgodnie z dokładnym brzmieniem postanowień umowy. Na przykład, niektóre klauzule umowne dotyczące “siły wyższej” wymagają, aby wykonanie umowy było niemożliwe. Zatem na wykonawcy spoczywa ciężar wykazania, że nie był on w stanie pozyskać personelu/sprzętu/materiałów z innego miejsca w celu wypełnienia zobowiązania. Klauzule dotyczące siły wyższej nie są zazwyczaj na tyle szerokie, aby je zastosować w przypadku wyłącznie wyższych kosztów realizacji umowy. Taka okoliczność zwykle stanowi ryzyko biznesowe wykonawcy;
  7. Obowiązki w zakresie łagodzenia skutków – strona powołująca się na “siłę wyższą” ma zazwyczaj obowiązek wykazać, że podjęła uzasadnione kroki w celu złagodzenia/ uniknięcia skutków zdarzenia siły wyższej;
  8. Wymogi dotyczące powiadomień kontrahentów – należy rozważyć, w jakim czasie wykonawca ma obowiązek powiadomić drugą stronę o zaistnieniu okoliczności uniemożliwiających lub znacznie utrudniających wykonanie zobowiązania. Z reguły przyjmuje się, że powinno to nastąpić niezwłocznie.

Nawet w przypadku braku uregulowania tej kwestii w treści umowy, wybuch pandemii koronawirusa stanowi okoliczność pozwalającą na przyjęcie, że mamy do czynienia z “siłą wyższą” zwalniającą z odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Niemniej każdy przypadek wymaga osobnej analizy.

Co koronawirus oznacza dla przedsiębiorców?

Dla większości przedsiębiorców i osób odpowiadających w organizacjach biznesowych za sferę compliance, niezależnie od skali działalności (a pewnie też i branży), największym wyzwaniem w nadchodzących dniach, tygodniach i miesiącach będzie przeprowadzenie organizacji przez strefę nieuniknionych turbulencji tak, by biznes przetrwał w stanie możliwie nienaruszonym.

Wiąże się z tym szereg problemów prawnych, które przedsiębiorcy powinni brać pod uwagę w analizach ryzyka i ustalaniu dalszych strategii. Dotyczy to nie tylko wspomnianych ryzyk kontraktowych, ale także m.in. ryzyk prawnopracowniczych (związanych z utrudnieniami w możliwości świadczenia pracy), czy też ryzyk związanych z cyberbezpieczeństwem i ochroną danych (co może być szczególnie istotne w przypadku konieczności pracy zdalnej).

W normalnych okolicznościach pierwszym krokiem powinna być zatem kompleksowa analiza aktualnych ryzyk, na które może być narażony każdy przedsiębiorca, a kolejnym krokiem opracowanie i wdrożenie odpowiednich procedur business continuity i postępowania w sytuacjach nagłych, które ułatwią zarządzanie kryzysowe.

W świetle postępującej pandemii na przeprowadzenie szczegółowych analiz może zabraknąć czasu i konieczne mogą być działania doraźne i stworzenie procedur tymczasowych, które w niedalekiej przyszłości, gdy tylko obecna sytuacja zostanie opanowana, powinny zostać poddane krytycznej rewizji i uzupełnieniom.

W pierwszej kolejności należy więc pomyśleć o takiej tymczasowej organizacji pracy, aby w miarę możliwości przedsiębiorstwo mogło funkcjonować, choćby w ograniczonym zakresie, w sytuacji, gdy część pracowników poddanych zostanie dobrowolnej lub przymusowej kwarantannie i będzie pracować spoza biura. Warto też zawczasu przygotować zasady postępowania, gdy u któregoś z pracowników lub ich bliskich zostanie stwierdzona choroba zakaźna.

Warto sprawdzić i ustalić kanały komunikacji kryzysowej, by informacja o zagrożeniu niezwłocznie dotarła do wszystkich zainteresowanych pracowników.

Paradoksalnie, w dłuższej perspektywie, zdarzenie nadzwyczajne, jakim jest pandemia koronawirusa i związane z tym niespotykane dotychczas trudności dla wszystkich przedsiębiorstw, mogą zwrócić uwagę decydentów na potrzebę posiadania odpowiednich procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych, które pełnią podobną rolę jak listy kontrolne dla pilotów.

Paweł Pogorzelski, adwokat, counsel w Departamencie Postępowań Spornych kancelarii Clifford Chance. Specjalizuje się w postępowaniach cywilnych i karnych, a także doradza w kwestiach compliance.

 

 

Krzysztof Hajdamowicz, radca prawny, counsel w Departamencie Korporacyjnym kancelarii Clifford Chance. Posiada bogate doświadczenie w zakresie obsługi prawnej transakcji M&A i transgranicznych reorganizacji przedsiębiorstw.

 

 

Grzegorz Nowaczek, adwokat, senior associate w Departamencie Korporacyjnym kancelarii Clifford Chance. Specjalizuje się w prawie pracy i prawie handlowym.

 

 

 

Barnaba Rud-Chlipalski, prawnik i sinolog, paralegal w Departamencie Postępowań Spornych kancelarii Clifford Chance. Zajmuje się postępowaniami sądowymi i arbitrażowymi, zagadnieniami compliance oraz obsługą prawną klientów chińskich.

 

 

Źródła:

[1]      Projekt Ustawy poddali krytyce m.in. prof. Ewa Łętowska i prof. Jerzy Zajadło. (Źródło: https://oko.press/koronawirus-w-polsce-ustawa-analiza/).

[2]      Źródło: https://www.pb.pl/rzad-szykuje-gospodarcza-specustawe-984638

[3]      Jakub Pokrzywniak, Klauzula siły wyższej, Monitor Prawniczy, 6/2005.